Sposoby lokowania pieniędzy w PRL-u i obecnie

Każdy z nas, kto oszczędza i posiada jakiś kapitał, który nie jest spożytkowany na bieżące potrzeby, pragnie tak ulokować pieniądze, by z jednej strony zapewnić sobie dobre zyski z takiej inwestycji, z drugiej zaś strony chcemy mieś poczucie, że nasze oszczędności są bezpieczne. Jeszcze jakiś czas temu w naszym kraju najpopularniejszym sposobem było trzymanie oszczędności w tak zwanej skarpecie, czyli w domu – Polacy nie dowierzali bankom. Ulubioną i uznaną za najpewniejszą inwestycję było zbieranie waluty obcej, najczęściej były to dolary USA, kupowane gdzieś na bazarach lub otrzymywane od rodziny, bo przecież nie można było oficjalnie kupować waluty obcych państwa. Takie oszczędności walutowe były trzymane w domu z 2 przyczyn: pierwsza z nich to taka, że wpłacając pieniądze w formie waluty obcej do banku należało wykazać legalność pochodzenia zgromadzonych walut, a w przypadku kupna dolarów od tak zwanych koników, czyli ulicznych handlarzy walutą, było to niemożliwe. Drugim powodem nie wpłacania walut na konto bankowe nawet dla osób, które mogły wykazać legalność pochodzenia środków walutowych to fakt, że wpłacaliśmy do banku dolary USA, a mogliśmy z niego wybrać już tylko bony towarowe, a więc niby-dolary, za które można było dokonywać zakupów tylko na terenie naszego kraju w specjalnych, wydzielonych sklepach. Za granicą były to nic niewarte papierki, dlatego właśnie skarpeta była najpewniejszym bankiem dla przeciętnej polskiej rodziny. Obecnie mamy wiele sposobów na lokowanie pieniędzy, legalne i bezpieczne.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.